Od Maksa c.d. Clary

Pokiwałem głową, w sumie to ją rozumiałem.
- Pogadam z lekarzem, może powoli mu zostać. -uniosłem lekko kąciki ust.
Wyszedłem więc z sali poszukać lekarza, był w swoim gabinecie. Po krótkiej rozmowie zgodził się aby został o ile nie rozrabiał. Poinformowalem o tym dziewczynę,  ucieszyła się. Rozmawialiśmy jeszcze jakiś czas, później zadzwonił mój telefon.
- Tak? -spytałem.
- Maks, jesteś tu potrzebny,  z psami. Mamy problem. -powiedział Matt.
- Dobra, zaraz będziemy. - odpowiedziałem i rozłączyłem się. - Muszę iść,  praca wzywa. - westchnąłem. - Gdybyś czegoś potrzebowała, dzwoń. - zapisałem jej na karteczce swój numer.
- Trzymaj się. - uśmiechnąłem się lekko, zawołałam psy i wyszedłem.
Minąłem pielęgniarkę, która niedawno kazała mi wyjść z sali dziewczyny, spiorunowała mnie wzrokiem i poszła dalej, nie wiedziałem o co jej chodzi, ale jakoś mało się tym przejąłem. Ponownie zadzwonił Matt.
- Gdzie jesteś?! - spytał zdenerwowany.
- Uspokój się, będę za 5 minut. - mówiąc to, rozłączyłem się.
Wsiadłem do auta, uprzednio wpuszczając psy i pojechałem pod wskazany adres.
Clary?