- Okej, Clary. - uśmiechnąłem się lekko. - Maks. - również się przedstawiłem.
- Jeśli mogę spytać... co się tam stało? - spytała ostrożnie.
Zastanowiłem się chwilę, w zasadzie nie powinienem o tym mówić, jednak ludzie gadają i prędzej czy później i tak pozna całą sytuację, nie koniecznie do końca prawdziwą.
- Chłopak, miał może z... 16 lat. Ojciec był pijany, uderzył matkę, on stanął w jej obronie, ten go odepchnął a że akurat stali przy oknie... - westchnąłem.
- Straszne... skąd się tacy ludzie biorą. - również westchnęła, nieco ciszej.
- Sam nie wiem. - przejechałem dłonią po włosach.
- A więc pracujesz w policji... robisz coś jeszcze? - spytała zerkając w moją stronę.
- Projektuję loga na zlecenie. - wzruszyłem lekko ramionami. - A ty, czym się zajmujesz?
- Jestem instruktorką tańca. - odparła i uśmiechnęła.
- Ooo, też trochę tańczę. Ale bardziej tak... jako drobne hobby, gdy mam czas. - odwzajemniłem uśmiech. - Wiesz już, ile będą cię tu trzymać? - spytałem, rozglądając się dookoła i ponownie patrząc na nią, czekając na odpowiedź z jej strony.
- Kilka dni, koszmar. - jęknęła niezadowolona.
- Taak, wiem coś o tym. - zaśmiałem się lekko. - Twój brat mieszka gdzieś w okolicy?
Clary?