Od Clary c.d Maks

- Na drugim końcu miasta, mam nadzieję, że będzie wstanie przyjechać.. wczoraj wrócił z trasy koncertowej, wiesz kac długo lubi go trzymać. -uśmiechnęłam się smutno.
- Może lepiej, poinformować kogoś innego? Lepiej, żeby Twój brat nie narobił sobie kłopotów.. może do rodziców?
- Nie ma ich w mieście. Wyjechali na zasłużony urlop do Australii.
Maks zastanowił się chwilę, gdy miał coś powiedzieć, wrócił lekarz.
- Twój brat nie odbiera, może..
- Widocznie jest zajęty -odpowiedziałam szybko- jak będzie mógł, to na pewno oddzwoni. Mógłby pan mi powiedzieć ile dokladnie czasu, zamierzacie mnie tu trzymać?
- Eem.. 3 dni minimalnie.
Westchnęłam i przejechałam dłońmi po twarzy.
- W porządku, dziękuje. Coś jeszczcze? -spytałam wymuszając uśmiech.
- Za pół godziny przyjdzie pielęgniarka wymienić kroplówkę, a wieczorem jeszcze dostanie pani leki.
Pokiwałam głową. Mężczyzna przeniósł wzrok na chłopaka.
- Odwiedziny dziś trwają do 18. I nie na dyskusji typu "jeszcze pięć minut".
- Oczywiście, rozumiem. -odparł Maks i pokiwal zgodnie głową.
- To ja już pójdę. -doktor pożegnał się i wyszedł.
Maks?