Spojrzałam na Viki i pomyślałam chwilę.
- Kino. Ostatnio widziałam zwiastun komedii. Ciekawie się zapowiadało. Dziś seans jest jeszcze o 20:45
- Super, przyjadę po Ciebie o 20:30.
- Okay,do zobaczenia.
- Do zobaczenia.
Rozłączył się.
- To Maks? -spytała Viki z błyskiem w oczach.
- Tak.
- Idziecie do kina, na randke.
- To nie randka. Po prostu.. wychodzimy razem wieczorem, spotkanie znajomych.
- Mhmm.. wmawiaj sobie. -wstała z ziemi i otrzrpała spodnie- dobra, chodź musisz się przygotować.
Złapała mnie za rękę i zaprowadziła do domu, wołając Jace'a.
***
Siedziałam na łóżku, a siostra wyżócała z szafy moje rzeczy, komentując każdy ciuch..
- Co to jest? Nie masz, jakichś sukienek, miniówek.
- Viki, idziemy do kina.. w ogóle, czego ty szuksz. Idę w rurkach i koszuli. Koniec, ale dzięki za pomoc. -pocałowałam ją w czoło i wzięłam ubrania.
Akurat kiedy zakładałam trampki, na podjazd wjechał Maks.
Maks?