- Raczej nie masz zamiaru, zachować się jak tamten chłopak. Więc tak, zatańczę z Tobą.
Uśmiechnęłam się i wyciągnęłam dłoń w jego stronę. Ujął ją i poprowadził nas na parkiet. Stanęliśmy przodem do siebie, położyłam ręce na jego ramionach, a on na mojej talii i przysunął mnie do siebie. Zaczęliśmy powoli kołysać się w rytm muzyki. Po chwili zauważyłam, że Eliz i Matt też idąc zatańczyć. Uśmiechnęłam się do przyjaciółki i oparłam głowę o pierś Maksa. Zamknęłam oczy i pozwoliłam sobie zapomnieć o wszystkich złych rzeczach. Myślami krążyłam tylko wokół bicia serca chłopaka, jego niesamowitych perfum i słowach, które powiedział do ochroniarza; "... mojej dziewczyny".
***
Przetańczyliśmy jeszcze kilka kawałków, po czym zaczęliśmy się zbierać. Chłopcy mieli zaczekać przed klubem, a my poszłyśmy szybko do łazienki, poprawić się.
- Clary.. może wyciągniemy ich gdzieś jeszcze? -spytała niemal błagalnym tonem Elizabeth.
- Dzisiaj?
- Noo.. chcę jeszcze trochę pobyć z Mattem, a raczej "do mnie" nie pójdziemy.. chcę go jeszcze trochę poznać.
- Może zaprosimy ich "do siebie"? Włączymy jakiś film, zamówimy pizzę, albo zrobimy popcorn i kupimy jeszcze jakieś napoje.
- Brzmi nieźle, ale co oni na to.
- Zaraz się dowiemy. -powiedziałam i ruszyłam do wyjścia.
Maks?