- Jak długo mamy u ciebie zostać? - spytał Sebastian.
- Najlepiej do wyjaśnienia sprawy, ale nie mogę was trzymać na siłę. - odparłem. - Głodni? - spytałem.
- Już jadłem. - odparł i wrócił do pokoju, w którym spał. Przeniosłem wzrok na Clary.
- Jasne. - uśmiechnęła się.
Odwzajemniłem gest i udałem się do kuchni, podążyła za mną.
- Wolałabyś kanapki, jajecznicę... czy co? - spytałem zaglądając do lodówki.
- Zdam się na ciebie. - oparła się o blat kuchenny.
- Okej. - uśmiechnąłem się pod nosem.
Wyciągnąłem wszystkie potrzebne rzeczy, postanowiłem przygotować mini naleśniki. Nałożyłem kilka sobie i jej na talerz, po czym do szklanek nalałem soku pomarańczowego. Podałem dziewczynie talerz i usiadłem na przeciw niej przy wyspie.
- Wyspałaś się? - spytałem i wziąłem łyk soku.
Clary?