Od Maksa c.d Clary

- Jasne. - skinąłem głową. W tej samej chwili zadzwonił mój telefon. Potrzebowali mnie w pracy. - Muszę pojechać do pracy, podrzucę cię może? - zaproponowałem.
- Ok. - odparła.
- To pójdę się przebrać.
W sypialni założyłem swój mundur, wsiedliśmy z Clary do auta. Pierw odwiozłem ją do jej domu, tak jak mówiłem.
- Tylko... - powiedziałem nim wysiadła. - Uważaj i jakby coś, dzwoń od razu. - poprosiłem.
- Dobrze. - uniosła lekko lewy kącik ust.
Kiedy zniknęła za drzwiami, ruszyłem pod wskazany adres przez Matta. [...] Sytuacja była dość trudna, jednak udało nam się ocalić zakładnika, trzeba było jednak zabić terrorystę. Byłem już po tym wolny, wyciągnąłem z kieszeni telefon i zadzwoniłem do Clary, ostatnim razem nie odebrała i zacząłem się trochę martwić. Ponownie nie odebrała, zadzwoniłem więc do Sebastiana.
- Jest Clary w domu? - spytałem od razu.
- Nie ma jej odkąd wyszliście. - odparł.
Nic nie powiedziałem, tylko się rozłączyłem. Spojrzałem na samochód i zacząłem myśleć. A co, jeśli złapali ją ci z mafii?
- Matt. - zawołałem chłopaka, nim wsiadł do swojego samochodu. Podszedł do mnie. - Potrzebuję twojej pomocy. - westchnąłem.
- Ooo, coś nowego. - zaśmiał się pod nosem. - O co chodzi?
- Clary... musimy ją namierzyć, nie odbiera a... - westchnąłem. - Opowiem ci po drodze. - dodałem.
Wsiedliśmy do mojego auta i ruszyliśmy, po drodze opowiedziałem mu całą sytuację z Sebastianem i mafią.

Clary?