Od Maksa c.d Clary

Byłem w swojej sypialni, leżałem na łóżku a na komputerze, w systemie policyjnym próbowałem zebrać informacje na temat owej mafii. Miałem na sobie czarne dresy i t-shirt. Kiedy znalazłem coś ciekawego,  drukowałem. Znalazłem kilku członków, miałem gotowe już ich karty jednak to dopiero początek, kropla w morzu. Nagle ktoś zapukał do drzwi, psy leżące na łóżku cicho warknęły, jednak kiedy zobaczyły Clary przestały.
- Coś się stało? - spytałem.
W pokoju było zgaszone światło, paliła się jedynie niewielka lampka przy łóżku przez co słabo ją widziałem.
- Ja... - jęknęła cicho.
- Chodź tu. - poklepałem miejsce obok siebie.
Tak też zrobiła, usiadła obok mnie. Spojrzałem na nią.
- Nie mogę zasnąć. - wyznała w końcu.
- A co tam? Sebastian chrapie? - spytałem i uniosłem lekko lewy kącik ust, odwzajemniła gest.
- Nie... boje się trochę. - przyznała.
Ująłem lekko jej dłoń.
-Wszystko będzie dobrze. - stwierdziłem.
Kiedy spojrzała mi w oczy i pokiwała głową przuciągnąłem ją do siebie, przytuliła się do mnie, opierając głowę na moim torsie. Przytuliłem ją.
-Co robisz? - spytała.
- Szukam ludzi z tej mafii. Mam już kilku. - odparłem.
Zabrałem jedną dłoń i teraz tylko ją obejmowałem,  musiałem mieć jedną wolną aby móc pisać.

Clary?